Dla małych, większych i … zgłodniałych

Gorączka ostatnich przedświątecznych zakupów trwa, może trzeba jeszcze w ostatniej chwili kupić prezenty dla rezolutnych dzieci, zbuntowanej nastolatki, „odjechanego” w świat fantazji chłopaka i siostry, która uwielbia gotować?

Jeśli tak, skorzystajcie z podpowiedzi.

wstęp

Dorota Wierzbicka „ W Abecadłowie czyli bunt literek” 

Wierszyków o literkach, którym przytrafiają się najróżniejsze przygody, było już sporo, a mimo to zwracam waszą uwagę na książkę Doroty Wierzbickiej o literkach, które:

żyły w przyjaźni, rzecz to nienowa,

i wciąż się śmiejąc, tworzyły słowa:

wręcz chichotały, budując zdania,

aż sił im brakło od chichotania”.

Pewnego dnia, znudzone monotonnością i spokojem miasteczka, postanowiły wyruszyć w podróż, zrealizować swoje marzenia.

I co się stało?

Ratunku! Znika słowo po słowie!

Znikają całe zdania, niestety!

Ciągle coś znika! Ach gwałtu, rety!”

1b 2Podróże zbuntowanych literek są wysmakowaną językowo zabawą dla całej rodziny. Pełne humoru, zaskakujących zestawień, prowokują do wspólnej zabawy zarówno w obrębie poszczególnych wierszyków, jak i przy tworzeniu własnych słów ze znikającymi literkami. Wierszyki Doroty Wierzbickiej, pełne uroku zabawy słowotwórcze, wywołują uśmiech, stanowią zagadkę, co też jeszcze się wydarzy w podróży kolejnej literki i jakie konsekwencje to pociągnie za sobą.

ab 1

Co zniknie z naszego otoczenia, gdy zabraknie literek M, Ł, Ś, I, O, Ć?

M – atematyka,

ł – upiny,

ś – mieci,

i – gnorancja,

o – dra, o – spa,

ć – my?

A może miłości też już by nie było?

Gdyby zniknęło c, k i w, nie byłoby chaosu, kłótni i wojen. Ale zniknęłyby też choinki, kudłate koty i wymarzone wakacje🙂

Idąc tropem zbuntowanych literek z Abecadłowa, możemy śledzić trasę ich podróży i tworzyć własne, włączając w to całą rodzinę! To świetna książka do kameralnego czytania z dzieckiem, które dopiero poznaje litery, uczy się słów, ale także do czytania np. przy świątecznym stole. Niech każdy spróbuje wymyślić w jak najkrótszym czasie jak najwięcej wyrazów na daną literę, które mogłyby przestać istnieć w naszym otoczeniu, gdyby literki za bardzo oddaliły się od siebie. Co więcej, wiersze Doroty Wierzbickiej to też świetne ćwiczenia logopedyczne dla dzieci. Można na nich ćwiczyć dykcję, dobrze się bawiąc. Książkę pięknie zilustrowała Agnieszka Żelewska a wydało Wydawnictwo Literackie.

Dobra, pożyteczna, zabawna, mądra książka. Dla dzieci w każdym wieku będzie dobrym prezentem.

„W Abecadłowie, czyli bunt literek” Dorota Wierzbicka, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2015

**********************************************************

Dla nie co starszych dziewczynek mam propozycję od Wydawnictwa Insignis. To „Girl Online w trasir”, druga część bestsellerowej książki Zoe Sugg.

ZS_GOOT_front
2 listopada

Cześć wszystkim!

Postanowiłam założyć bloga.

Tego bloga.

Chcecie wiedzieć dlaczego?

Widzieliście kiedyś, jak ktoś potrząsa puszką coca-coli, a potem ją otwiera i po chwili wszystko jest w pianie? No, to właśnie tak się teraz czuję. Kłębi mi się w głowie tyle myśli, że zaraz chyba eksploduję, ale nie mam odwagi nic powiedzieć.

Tata poradził mi kiedyś, żebym zaczęła pisać pamiętnik. Mówił, że to świetny sposób na wyrażanie swoich najskrytszych myśli. I że na stare lata będę się cieszyła z takiej pamiątki, bo dzięki niej „naprawdę docenię młodość”. Hm, najwyraźniej był nastolatkiem tak dawno, że już zapomniał, jak to naprawdę wygląda.

(…) postanowiłam założyć bloga — żeby mieć miejsce, w którym będę mogła pisać dokładnie to, co chcę, kiedy chcę i tak, jak chcę — ale do kogoś! I gdzie nie będę musiała się martwić, że to, co mówię, nie brzmi fajnie albo że wyjdę na idiotkę i stracę przyjaciół.

I dlatego ten blog jest anonimowy.

Żebym mogła tu być naprawdę sobą.

Mój najlepszy przyjaciel, Wiki (tak w ogóle, to naprawdę nazywa się inaczej — nie mogę podać jego prawdziwego imienia, bo wtedy blog nie byłby anonimowy), powiedziałby, że to totalna wtopa, że potrafię być sobą tylko anonimowo. Ale co on może o tym wiedzieć? Nie jest nastolatką, która się wszystkim stresuje (Jest za to nastolatkiem, którego stresują jego rodzice, ale to całkiem inna historia).

Dziesięć najważniejszych powodów do stresu dla nastolatek

1. Przez cały czas masz wyglądać idealnie.

2. A twoje hormony właśnie postanawiają zacząć świrować.

3. Co oznacza, że nigdy w życiu nie miałaś więcej pryszczy (przez co punkt 1 staje się niemożliwy do spełnienia!)

4. I to w momencie, kiedy po raz pierwszy w życiu możesz kupować sobie czekoladę, kiedy tylko chcesz (co jeszcze bardziej pogarsza sytuację z punktu 3!).

5. Nagle wszyscy zaczynają zwracać uwagę na to, jak się ubierasz.

6. A ubierać też masz się idealnie.

7. I oprócz tego umieć pozować jak supermodelka.

8. Żeby móc strzelić sobie selfie w stylizacji dnia.

9. Które wrzucisz później do internetu, żeby mogli je zobaczyć wszyscy twoi znajomi.

10. Oprócz tego masz być niesamowicie atrakcyjna dla płci przeciwnej (zmagając się równocześnie z punktami 1–9!).

Wyobraźcie sobie, jak w tym momencie przeciągle wzdycham.

Ale przecież nie mogę być jedyną nastolatką, która przeżywa coś takiego.

Lubię wyobrażać sobie, że tak naprawdę wszystkie nastolatki przeżywają to samo co ja.

I pewnego dnia, kiedy zrozumiemy, że w głębi duszy czujemy się tak samo, może przestaniemy wreszcie udawać kogoś, kim nie jesteśmy.

Tak rozpoczyna się książka „Girl Online” Zoe Sugg, brytyjskiej vlogerki, która publikuje filmiki o modzie, urodzie i stylu życia. Znana jest jako Zoella, natomiast stworzona przez nią postać literacka to Penny, która pod nickiem Girl Online dzieli się na blogu najskrytszymi myślami o przyjaźni, chłopcach, szkolnych dramatach, swojej szalonej rodzince i atakach paniki, które skutecznie komplikują jej życie.

Penny jest trochę zbuntowaną nastolatką, taką, jakich pełno pod każdą szerokością geograficzną, dlatego tak wielkim zainteresowaniem cieszyła się pierwsza książka Zoe Sugg. Ktoś wreszcie napisał coś dla dziewczyn z ich punktu widzenia. Pod każdą szerokością geograficzną nastolatki mogły się utożsamić z Girl Online, która w zabawny, nie wydumany sposób łączy dwa światy – w jej życiu płynnie przenikają się świat realny z wirtualnym. W którym czuje się pewniej?

W świecie rzeczywistym przeżywa miłości, zawody, przygody. Blog i świat alternatywny, do którego zaprasza swoich czytelników, jest próbą odpowiedzi na wiele pytań i wątpliwości, które dręczą każdą nastolatkę.

I pewnego dnia, kiedy zrozumiemy, że w głębi duszy czujemy się tak samo, może przestaniemy wreszcie udawać kogoś, kim nie jesteśmy”.

W pierwszej części przygód i rozterek Girl Online, Penny poznała młodego gitarzystę, który trochę namiesza w jej życiu. Ale Noah też ma pewien sekret. Sekret, który może doprowadzić do ujawnienia tożsamości Girl Online i bezpowrotnie zniszczyć największą przyjaźń Penny.

Po premierze posypały się dobre recenzje od entuzjastycznie nastawionych czytelniczek. Na www.lubimyczytac.pl czytamy m.in.:

Girl Online” to dobrze napisana i przepełniona ciepłem opowieść o tym, jak to jest być nastolatkiem we współczesnym świecie. (geena)

Dzięki tej książce spojrzałam inaczej na poniedziałki, pojęłąm, że nie tylko ja nie potrafię sobie poradzić ze stresem, zrozumiałam, że gdy jest na prawdę „do dupy” nie można się poddawać bo może być tylko lepiej, że rodzina jest bardzo ważna,że można mieć IDEALNEGO przyjaciela na dobre i złe chwile i że MOŻNA w tak fajny pomysł można przedstawić w tak zabawnej i ciekawej powieści (_bez_endu_)

Głowna bohaterka w sytuacjach stresowych zachowuje się tak zabawnie, iż podczas czytania niejednokrotnie wybuchałam śmiechem. Świetnie oddane zostały typowe kompleksy szesnastolatki oraz jej spojrzenie na pewne sprawy.( Zakładka)

Jest to naprawdę świetna książka, zarówno dla młodszych jak i starszych dziewczyn. Cudownie opisany Nowy Jork, połączenie mody z fotografią, do tego szczypta dobrego jedzenia, prawdziwa przyjaźń i miłość. Nic tylko czytać.( Malwina)

A co czeka Penny i jej fanów w drugiej cześci?
Kiedy Noah zaprasza Penny na swoją europejską trasę koncertową, dziewczyna wprost nie może się doczekać – w końcu spędzi ze swoim fantastycznym rock’n’rollowym chłopakiem trochę więcej czasu! Trasa koncertowa to dziesiątki odwiedzanych miast europejskich, tysiące przejechanych kilometrów, obejrzanych zabytków. I zderzenie z szarą rzeczywistością barwnego życia w trasie. Jak koncerty, to brak czasu, napięty grafik, znużenie, wiecznie przepełnionym grafikiem Noah, problematycznym kolegą z zespołu Blake, oraz kipiącymi od gróźb wiadomościami od zazdrosnych fanek. Penny zastanawia się, czy naprawdę jest stworzona do życia w trasie. Pojawia się brak zaufania, rozczarowanie , a w konsekwencji rozstanie.

Czy Penny odnajdzie równowagę pomiędzy swoim życiem i miłością w trasie? A może straci wszystko w pogoni za wymarzonymi wakacjami?

Zoe Sugg zachęca do przeczytanie książki:

„Girl Online w trasie” Zoe Sugg, przekład Olga Siara, Wydawnictwo Insignis, 2015

 

*********************************************************************

Dla młodych (i nie tylko) entuzjastów fantastyki jest ciekawa propozycja od Wydawnictwa Prószyński. To kolekcjonerskie wydanie komiksu „Wiedźmin”.

wiedz 1

O tej pozycji Kuba K., mój pierworodny  napisał:

W 1986 roku Andrzej Sapkowski opublikował w miesięczniku „Fantastyka” swoje pierwsze opowiadanie. Dało to początek epickiej sadze, która zdefiniowała polskie fantasy. Składający się z pięciu książek i dwóch zbiorów opowiadań, Cykl Wiedźmński zyskał sławę na całym świecie, jeszcze większy rozgłos zapewniły pisarzowi gry oparte o jego prozę.

Jednak na długo przed ukazaniem się gier komputerowych, karcianych, systemów RPG czy filmu, przygody Geralta z Rivii doczekały się adaptacji komiksowej. Wydawany w latach 1993-1995 cykl sześciu powieści graficznych cieszył się sporą popularnością już w czasach swojej premiery, a od niedawna, dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka, możemy ponownie cieszyć się klasyką polskiego komiksu fantasy, zebraną w jednym miejscu i wydaną w ładnej oprawie.

Na antologię składa się sześć komiksów, są to kolejno: Droga bez powrotu, Zdrada, Geralt, Mniejsze zło, Ostatnie życzenie oraz Ganica możliwości. Nad produkcją wszystkich czuwał sam Andrzej Sapkowski, dzięki czemu mamy do czynienia ze spójnymi i wiernymi oryginałom historiami, rozwiniętymi dodatkowo o wątki poboczne (jak np. postać Jaskra w Mniejszym złu czy początki przyjaźni Geralta ze wspomnianym trubadurem). Dodatkowo, Zdrada oparta jest o nigdy nie opublikowane opowiadanie Sapkowskiego, przedstawiające szkolenie Geralta na wiedźmina oraz wyjaśniające takie kwestie, jak m.in. nietypowy kolor włosów bohatera. Większość komiksów oparta jest o opowiadania ze zbioru Ostatnie życzenie, z wyjątkiem wspomnianej już Zdrady, Granicy możliwości (pochodzącej z drugiego zbioru, Miecza przeznaczenia) oraz Drogi bez powrotu – historii osadzonej w świecie wiedźmina, jednak będącej prequelem cyklu, opowiadającej o rodzicach Geralta.

wiedz 2

Wszystkie sześć historii zostało w bardzo porządny sposób napisane i zilustrowane. Rysunki Bogusława Polcha przywodzą na myśl kultowego Thorgala. Jedyne, do czego można mieć lekkie zastrzeżenia to fakt, że momentami twarze ukazane są w sposób zbyt karykaturalny, szczególnie w przypadku postaci epizodycznych lub będących gdzieś w tle. Bardzo dobrze natomiast wypadają dialogi, są one niemal w stu procentach zgodne z książkowym oryginałem.

wiedz 3

Podsumowując, Wiedźmin. Wydanie kolekcjonerskie to bardzo ciekawa, godna polecenia pozycja dla wszystkich miłośników zarówno prozy mistrza Sapkowskiego, jak i polskiego komiksu. Cena (max. 90zł) nie jest jakoś specjalnie wygórowana w stosunku do zawartości. Szczególnie polecam to wydanie fanom cyklu, mającym za sobą wszystkie książki oraz gry z tego uniwersum – warto usiąść, przeczytać i porównać swoje wyobrażenie poszczególnych postaci z tymi przedstawionymi na ilustracjach Polcha.

„Wiedźmin. Wydanie kolekcjonerskie”, Maciej Parowski, Bogusław Polch, Andrzej Sapkowski, Wydawnictwo Prószyński, Warszawa 2015.

*****************************************************

Na koniec coś dla smakoszy, kucharzy domowych, miłośników zdrowej (ale bez przesady) kuchni. Książka, która już swoimi ilustracjami kusi do złego – do oddania się grzechowi łakomstwa i rozpusty kulinarnej.

jamie 1

Jamie Oliver pisze:

To najbardziej osobista ze wszystkich moich książek. By ją napisać, dogłębnie poznałem świat zdrowia i odżywiania. Teraz, wykorzystując to, na czym znam się najlepiej – niesamowite potrawy – pragnę cię zainspirować, pokazując jak wieść zdrowe, szczęśliwe i owocne życie. Jedzenie jest po to, by się nim cieszyć i dzielić, a zdrowe, pożywne posiłki powinny być kolorowe, smaczne i radosne. Ta książka pełna jest różnorodnych, zbilansowanych, pobudzających kubki smakowe przepisów, a dzięki mojej ciężkiej pracy nad jej stroną dietetyczną masz pewność, że każde danie, na jakie się zdecydujesz, będzie dobrym wyborem. Wystarczy, że wcielisz w życie choćby kilka moich wskazówek, a zmieni się twój sposób myślenia o jedzeniu i sam będziesz wiedział, co jeść, by czuć się dobrze

Superfood na co dzień” to zbiór rad, jak dobrze się odżywiać, by zachować zdrowie, a jednocześnie delektować się pysznymi daniami. Jedzenie musi być kolorowe, bogate w składniki, cieszyć oko, być łatwe w przyrządzeniu, nic nie tracić ze swej atrakcyjności nawet, gdy trzeba je odgrzewać. Przez żołądek do serca, przez dobre zdjęcia do strefy „chcę to mieć” czytelnika. Nie sposób się oprzeć apetycznym sałatkom, delikatnym mięsom, przystawkom, sosom itp. Nic tylko spróbować. Przepisy na 30 śniadań, 30 przepisów na lunch i 30 kolacji, nieodzowna pomoc, jak dokonywać właściwych wyborów, by jedzenie było paliwem, przyjemnością i lekarstwem.

jamie 2

jamie 3

jamie 4

„Superfood na co dzień”, Jamie Oliver, przekład Maria Brzozowska, Wydawnictwo Insignis, 2015

Reklamy